Blog naszej kancelarii

Przedawnienie na koniec roku – uchwała Sądu Najwyższego

Czy termin przedawnienia dla roszczeń stwierdzonych wyrokiem liczymy „co do dnia”, czy do końca roku kalendarzowego? Najnowsza uchwała (III CZP 21/25) z 23.10.2025 r. w sprawie przedawnienia roszczeń przesądza, że zasada „na koniec roku” obejmuje również należności potwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu, ugodą sądową lub ugodą zawartą przed mediatorem i zatwierdzoną przez sąd. To rozstrzygnięcie porządkuje praktykę i ujednolica sposób liczenia terminów dla setek tysięcy spraw.
Spis treści

Zmiana przepisów dotyczących przedawnienia roszczeń

Czy przedawnienie może być tematem uchwały Sądu Najwyższego? Oczywiście. Tło sporu sięga nowelizacji z lipca 2018 r., która – obok skrócenia niektórych okresów – wprowadziła regułę, że termin przedawnienia upływa na ostatni dzień roku kalendarzowego, jeżeli termin przedawnienia zastrzeżony w przepisach wynosi co najmniej dwa lata. Odejście od liczenia „co do dnia” uprościło życie wierzycieli i ograniczyło ryzyko przegapienia granicznej daty. Powstała jednak wątpliwość: czy ten sam mechanizm dotyczy także roszczeń, o których mowa w art. 125 k.c., a więc już stwierdzonych wyrokiem (oraz analogicznie: ugodą sądową lub mediacyjną zatwierdzoną przez sąd)?

Kiedy przedawniają się roszczenia?

Impuls do rozstrzygnięcia dała sprawa o nadanie klauzuli wykonalności prawomocnemu nakazowi zapłaty. Wierzyciel złożył wniosek 31 grudnia 2024 r. Sąd I instancji uznał, że sześć lat upłynęło 9 lipca 2024 r. (licząc „co do dnia” od 9 lipca 2018 r.), więc roszczenie jest przedawnione. Pytanie prawne do Sądu Najwyższego obejmowało wątpliwość – czy art. 118 zdanie drugie k.c., przewidujący koniec terminu z upływem ostatniego dnia roku, stosuje się także do roszczeń z art. 125 k.c.?

Uchwała SN – przedawnienie

Odpowiedź SN jest jednoznaczna: tak. Ustalono, że dla roszczeń stwierdzonych prawomocnym orzeczeniem sądu (w tym także polubownego) oraz dla roszczeń wynikających z ugód sądowych i mediacyjnych zatwierdzonych przez sąd, koniec biegu należy określać zgodnie z zasadą „do 31 grudnia”. To przy założeniu, że sam okres przedawnienia wynosi co najmniej dwa lata. W praktyce oznacza to, że jeżeli termin biegnie od określonej daty w 2018 r., to nie zakończy się „co do dnia” po sześciu latach, lecz dopiero z końcem odpowiedniego roku kalendarzowego. Konsekwencje są istotne po obu stronach sporu. Po pierwsze, wierzyciele zyskują dodatkową przewidywalność i nierzadko więcej czasu na złożenie wniosku egzekucyjnego lub o klauzulę wykonalności. Po drugie, dłużnicy łatwiej ustalą, jak długo mogą spodziewać się działań windykacyjnych – graniczny termin to ostatni dzień roku, a nie konkretna data. 

Terminy przedawnienia – Kodeks cywilny

Warto przy tym pamiętać, że omawiana uchwała nie zmienia samych długości okresów przedawnienia z art. 125 k.c. – dla roszczeń stwierdzonych orzeczeniem jest to co do zasady sześć lat (dla roszczeń okresowych – trzy lata). Rozstrzygnięcie dotyczy sposobu wyznaczania chwili końcowej: czy jest to data odpowiadająca początku biegu, czy też ostatni dzień roku. Sąd Najwyższy potwierdził, że zastosowanie znajduje ogólna zasada wprowadzona w 2018 r. Termin przedawnienia kończy się zatem z końcem roku kalendarzowego, jeśli spełniony jest warunek minimalnej długości.

Kancelaria prawo cywilne i gospodarcze

Podsumowując, uchwała w sprawie przedawnienia roszczeń zamyka spór interpretacyjny i porządkuje metodę liczenia końca terminu także dla roszczeń „po wyroku”. Reguła ta ma pełne zastosowanie, co sprzyja przejrzystości obrotu i lepszemu bezpieczeństwu prawnemu stron. W razie wątpliwości co do biegu czasu w konkretnej sprawie, warto przeanalizować datę początkową, ewentualne przerwania oraz to, czy dany okres przekracza próg dwóch lat. Wtedy końcem zawsze będzie 31 grudnia odpowiedniego roku. Przestrzeganie terminu przedawnienia ma szczególne znaczenie dla wierzyciela przy decyzji co do windykacji.

dr Rafał R. Wasilewski